Garbatka

Agapa - Spotkanie Młodych

Dla mnie definicja Agapy sprowadza się do stwierdzenia: potrzeba serca. Cel tych spotkań to otwarcie oczu - nie jestem sam w Kościele! OBOK MNIE SĄ INNI MŁODZI Wartościowi ludzie. Agapa nie ma sensu bez wymiaru "Chrystus w centrum", wszak jak pisze Św. Paweł w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Chciałbym z Bożą pomocą i udziałem wspaniałych, oddanych ludzi stworzyć taki swoisty styl życia. Młodych, aktywnych i świadomych Uczniów Chrystusa. Zeszłoroczne Agapy pokazały, że możemy być razem. Zróbmy coś pozytywnego, aby Agapy Błogosławionych pokazały, że chcemy być razem. Agapa pomoże ci zrozumieć że bycie chrześcijaninem to zaszczyt, a nie ściema.

ks. Maciej Będziński

Agapa „Wy jesteście przyjaciółmi Moimi” J 14,15 (10.02.2017)

Gdy usiadłam, by napisać kilka słów o ostatniej Agapie, stanął mi przed oczami obraz Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, którego podczas ostatniego spotkania adorowaliśmy (adorować - okazywać komuś uwielbienie, zachwyt, podziw). Pan Jezus w centrum - my przyciągani, wręcz zatopieni w Nim, zjednoczeni. I tak Bóg odpowiedział mi na pytanie, która część spotkania była dla mnie najważniejsza? Sądzę jednak, że Bóg był w centrum każdego etapu Agapy.

Agapę rozpoczęliśmy modlitwą uwielbienia Boga tańcem i śpiewem. W tym przejawia się młodość - kochać, modlić się, uwielbiać wszystkimi zmysłami. Tak właśnie Młodzi otwierają się na działanie Ducha Świętego i przyjęcie Jego darów. W Agapach uczestniczę od kilku lat i nadal uczę się od gimnazjalistów takiej formy modlitwy, otwartości i spontaniczności.

Wprowadzeniem do konferencji była pantomima przygotowana przez młodzież. Przedstawione sceny poruszały najważniejsze, bardzo współczesne problemy związane z przyjaźnią. Fejm szukał przyjaźni w wirtualnym świecie. Dziewczyna z problemami szukała wsparcia. Przede wszystkim jednak młodzież pokazała, że kluczem do prawdziwej, bezinteresownej przyjaźni jest modlitwa i zawierzenie Bogu. O każdego z nas walczą Aniołowie Stróżowie i sam Pan Jezus - Najlepszy Przyjaciel.

Konferencja, którą prowadził ks. Łukasz wydała mi się bardzo krótka, a może to jej treść sprawiła, że zatraciłam poczucie czasu. „W przyjaźni ważna jest cierpliwość (…) Przyjaźń wymaga czasu (…). Przyjaźń wymaga bezpośredniego spotkania z drugim człowiekiem (…) Mamy brać odpowiedzialność za to, co oswoiliśmy. (…) Jezus umacnia przyjaźń, a nie dzieli przyjaciół”.

Każda Agapa to spotkanie z Bogiem, czyli potężna dawka Miłości. Adorując Przyjaciela ukrytego w Najświętszym Sakramencie dziękowaliśmy za kolegów, koleżanki, przyjaciół. Dla mnie osobiście była to nauka przyjmowania człowieka jako DAR od Boga.

Przytulenie bliskiej nam osoby było gestem, w którym mogliśmy ofiarować jej kawałek nieba. Przytulić tak, by doświadczyła „przytulenia Boga”. Jako pierwszą przytuliłam córkę, i choć robię to często, tym razem miałam wrażenie, że zjednoczył nas sam Chrystus, więzami przyjaźni i miłości płynącymi z głębi Jego serca.

Nasz pokorny Bóg także czekał na przytulenie. Młodzi uczestnicy Agapy mogli przytulić z miłością Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie i trwać w tym zespoleniu tak długo, jak tego pragnęli.

Każdy, kto pragnął jeszcze głębszego zjednoczenia z Bogiem zaproszony był do skorzystania z Sakramentu Pokuty i Pojednania i przyjęcia Jezusa Eucharystycznego do serca.

Wychodząc z kościoła spotkałam ks. Piotra Gruszkę, którego zapytałam: „Dlaczego nie umiem „odpuścić” sobie tych Agap?”. To pytanie nurtowało mnie całą sobotę i niedzielę. Co mnie tak przyciąga? Spontaniczność młodych? Charakter spotkań? Przyciąga mnie Święty Kościół Powszechny - żywy, prawdziwy, bo z Bogiem w centrum. Tu w Kościele poznaję również wartość młodych ludzi, ich potrzeby i wrażliwość - niezbędne do budowania relacji. Jako mama zapraszam serdecznie rodziców na kolejną Agapę, by spojrzeli na wiarę i życie oczami młodych.

Mama

Agapa. Kwiecień 2016

15 kwietnia 2016 roku w naszym Kościele Parafialnym odbyła się Agapa o temacie przewodnim: "Z gębą jak cmentarz świata nie zbawisz". Aby bardziej zagłębić się w tematykę spotkania wysłuchaliśmy krótkiej konferencji księdza Łukasza. Mówiliśmy o tym, że nasza wiara to radość ze Zmartwychwstania Jezusa. Mając miny jak "groby" ukazujemy brak wiary w Jezusowe zwycięstwo nad śmiercią. Postępując tak stajemy się antyświadectwem dla tych, którzy nie znają Chrystusa. Gościnnie na Agapie pojawił się ksiądz Marcin Pietras, który swoimi wspomnieniami z ŚDM w Madrycie zachęcił nas do wyjazdu na krakowskie ŚDM. Kolejnym ważnym momentem była adoracja Najświętszego Sakramentu. Każdy z nas w ciszy serca mógł porozmawiać z Chrystusem i zawierzyć mu wszystkie swoje niedoskonałości. Młodzież z naszej parafii tańcząc w rytmie lednickich pieśni wielbiła imię Boga i świętowała Jego Zmartwychwstanie. Nie zapominajmy również o scholi, która wprowadzała nas w czas radości, zadumy i przemyśleń. Agapa ta daje nam dużo do myślenia: Co możemy zrobić, aby głosić świadectwo wiary w Chrystusa? Dlaczego warto pojechać na ŚDM? Dlaczego nie powinniśmy wmawiać sobie, że jesteśmy do niczego? Czy wierzysz w to, że Jezus kocha Cię ze wszystkimi Twoimi wadami? Odpowiedź na te pytania pozostawiam Tobie drogi czytelniku.

Angelika Jezuita

Czytaj więcej...

Agapa "Grzech i jego wpływ na nasze życie". 29.01.2016

29 stycznia 2016 roku w naszym Kościele Parafialnym odbyła się Agapa o temacie przewodnim "Grzech i jego wpływ na nasze życie". Na spotkanie przybyła młodzież wraz ze swoimi rodzicami. Aby bardziej zagłębić się w tematykę wysłuchaliśmy konferencji księdza Łukasza na podstawie uzdrowienia paralityka. Mówiliśmy o tym, że grzech jest paraliżem i sprawia, że nie możemy zbliżać się do Boga. Ciężko jest nam podnieść się po popełnionym czynie. Boimy się, że Bóg za to co zrobiliśmy będzie chciał nas ukarać, ale przecież On jest źródłem miłości. W żaden sposób nie potępia nas, wręcz przeciwnie przychodzi do grzeszników w Spowiedzi Świętej i wyciąga do nich rękę, aby wyrwać ich z "bagna", do którego wpadli grzesząc. Dlatego też, aby odbudować naszą relację z Bogiem potrzebujemy sakramentu Spowiedzi Świętej.

Kolejnym ważnym momentem spotkania było błogosławieństwo rodzin. Gdy podchodziliśmy z rodzicami do Najświętszego Sakramentu za każdym razem stawiano nam pytanie : "Czy chcesz przyjąć Jezusa jako swojego jedynego Pana i Zbawiciela, nawet jeżeliby oznaczało to nieść krzyż?" Podczas błogosławieństwa mogliśmy przytulić Pana Jezusa do swojego serca i pobyć blisko Niego. W końcu przyszedł czas na Komunię Świętą. Każde przyjęcie Jezusa sprawia, że stajemy się gotowymi do głoszenia Jego słowa. Wspólnym śpiewem i modlitwą oddaliśmy cześć Bogu. Ta agapa daje nam dużo do myślenia: Dlaczego boimy się Spowiedzi Świętej? Czy chcemy, aby grzech oddalał nas od Boga? Czy jestem gotowy/a na przyjęcie Jezusa jako mojego jedynego Pana i Zbawiciela? Odpowiedź na te pytania pozostawiam Tobie drogi czytelniku.

Angelika Jezuita

Apel Młodych "Przyjmij Miłosierdzie" (21.XI.2015 r.)

Pół tysiąca osób, śpiew, taniec, adoracja i Jezus, bo bez Niego wszystko na nic!

21 listopada 2015 roku w naszym Kościele Parafialnym odbył się Apel Młodych o temacie przewodnim „Przyjmij Miłosierdzie”. Na spotkanie przybyła młodzież z: Przyłęka, Tczowa, Góry Puławskiej, Janowca nad Wisłą, Zwolenia (dwie parafie), Wysokiego Koła. Mieliśmy również radość gościć podopiecznych z Ośrodka Stowarzyszenia Karan w Bogucinie, którzy dali nam piękne świadectwo wiary wyrażającej się przez postawę i zaangażowanie w spotkaniu. Łącznie w naszej Świątyni było 500 osób. Rozpoczęliśmy śpiewem i tańcem do piosenki zespołu lednickiego „Miłość cię znajdzie”, która okazała się hitem tego spotkania! Serdecznie i gościnnie przywitał nas gospodarz ks. proboszcz kan. Augustyn Rymarczyk. Gościem specjalnym był Cezary Barszcz ze Wspólnoty Przymierza Rodzin Mamre, który podzielił się z nami swoim świadectwem działania Jezusa w jego życiu. Ważne było dla nas usłyszeć, że Bóg różnymi drogami zaprasza nas do konfesjonału, by ze świadomością oddać Mu swoje grzechy. Gospodarzami tego spotkania była również młodzież parafialna, która przez pantomimę ukazała nam sytuacje, w których przeszkadzają nam w przyjęciu miłosierdzia i przyjaźni Jezusa. Każda z osób zniewolonych, czy przez komputer, narkotyki, telefon, lęk przed rówieśnikami, wstyd lub niewiarę i brak nadziei, musiała odpowiedzieć na pytanie : „Co Ci nie pozwoliło przyjąć miłosierdzia?". Problemem tych ludzi było to, że nie dostrzegli oni Pana Jezusa i nie usłyszeli Jego wołania, bądź nie wierzyli, że Jezus chce i może im pomóc. W drugiej części pantomimy Jezus posyłał ludzi, którzy przyjęli Jego przyjaźń by wyrywali z niewoli osoby, które znalazły się w podobnych sytuacjach. Wszyscy, którzy przyjęli miłosierdzie stanęli przed obliczem Chrystusa, ciesząc się ze spotkania z Nim.

Kolejnym ważnym momentem była adoracja żywego i prawdziwego Jezusa. Podczas adoracji mieliśmy także chwilę, aby porozmawiać z Chrystusem i powiedzieć Mu co przeszkadza nam w przyjęciu Jego miłosierdzia. Zawierzyliśmy się całkowicie Jego miłosiernej miłości. Teraz mogliśmy spojrzeć na Niego z bliska, dotknąć Go w monstrancji, a na znak przyjęcia Jego miłości odpalaliśmy od paschału swoje maleńkie świece. Iskra miłosierdzia była przekazywana, aż w jednej chwili w całym kościele stała się jasność, która biła od płomieni palących się świec. Ta jasność rozświetliła nasze twarze! Tak, blask Jezusa rozświetla ciemność naszych grzechów! Wspólnym śpiewem wychwalaliśmy Pana Boga. Punktem kulminacyjnym była Komunia Święta, do której przystąpiło liczne grono osób.

Śpiewając i tańcząc w rytm piosenek : „Miłość Cię znajdzie” i „Tak, tak Panie” stworzyliśmy niesamowitą atmosferę, tworząc w ten sposób ogromną wspólnotę. Pod koniec spotkania odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski i przyjęliśmy błogosławieństwo. Każdy z nas otrzymał nalepkę w kształcie tarczy z napisem : „Tylko Bóg” („Only God”) - ma to być nasza odpowiedź na wszystkie zakusy złego ducha i świata. Tarcza nawiązuje do barw naszego kraju, z którego „wyszła iskra miłosierdzia” dla całego świata przez objawienia s. Faustyny Kowalskiej i cudowny obraz „Jezu, ufam Tobie”. Kolory czerwony i biały to przede wszystkim barwy krwi i wody wypływające z miłosiernego serca Pana Jezusa. Kolor niebieski przypomina nam akt obrania Maryi na Królową Polski przez Jana Kazimierza w 1656 r. Niespodzianką kończącą nasz Apel Młodych był pokaz fajerwerków, które wzbijały się w niebo przy Hymnie Światowych Dni Młodzieży. Mam nadzieję, że wieczór ten zbliżył nas do Boga. Pamiętajmy, że to On jest jedynym i prawdziwym źródłem miłości!

Ostatecznie to Jezus był gospodarzem tego spotkania i to On nas wszystkich zgromadził. Całą relację tego wydarzenia można by przedstawić tak:

A szło za Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu (...). Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć (...)
Potem wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego.

Mk 3,7-10, 13

My jedziemy do Krakowa! A WY?!

 

Czytaj więcej...

Agapa (10.10.2015). Pójdź za Mną!

10 października 2015r. odbyła się kolejna Agapa o temacie przewodnim ,,Pójdź za Mną”. Aby bardziej zagłębić się w tematykę wsłuchaliśmy się w Słowo Boże, ukazujące nam przykłady ludzi, którzy nie odpowiedzieli na zaproszenie Jezusa do naśladowania Go.

Młodzież poprzez pantomimę ukazała przeszkody jakie zastajemy na drodze do Boga. Zapracowani albo zniewoleni (np. telefonem lub lenistwem) nie mamy czasu dla Boga, bądź wcale Go nie zauważamy. Dzięki wtrąceniom ks. Łukasza mogliśmy lepiej to dostrzec i zrozumieć. Drugi fragment Ewangelii przedstawił zupełnie inne postawy. Ludzie (Uczniowie) powołani przez Jezusa od razu za Nim poszli. Te sytuacje również został przedstawione poprzez pantomimę. Poruszeni występem, uwielbiliśmy Boga w Najświętszym Sakramencie. Wspólny śpiew i modlitwa jeszcze bardziej zjednoczyły nas jako wspólnotę. Po adoracji przyszedł czas na Komunię Świętą. Każde przyjęcie Pana Jezusa do serca sprawia, że stajemy się gotowi walczyć z własnymi słabościami i zniewoleniami. Na koniec w ciszy serca podziękowaliśmy Bogu za ten czas oraz naszą wspólnotę.

Ta Agapa daje nam dużo do myślenia; co nas zniewala i odpycha od Boga? Czy potrafimy się temu przeciwstawić? Może zaniedbujemy Boga lub zalewając Go morzem słów, nie słyszymy co On chce nam powiedzieć? Te pytania zostawiam Tobie drogi czytelniku…

Magdalena Walczak

Czytaj więcej...